26 March 2010

Dobro a zło/Good and bad

Życie byłoby dość łatwe, gdyby nasze wybory były tylko między dobrem a złem.

Life would be quite easy if we could choose only between good and bad things.

13 March 2010

Drogowskazy/Signposts

Ludzie wokół są jak drogowskazy. Tylko problem w tym, że nie zawsze prawdziwe.



People around are like signposts. The only problem is they are not always true.

23 February 2010

Koniec?/End?

Jeśli wydaje Ci się, ze coś się skończyło, jesteś w błędzie. To było tylko preludium.

When you think that something is finished, you are wrong. That thing just introduces something new.

22 February 2010

Drzwi? Drogi?/Doors? Ways?

Ktoś może Ci doradzić, które drzwi wybrać.
Jednak to TY musisz podjąć decyzję i przez nie przejść.

Someone can advise you which door to choose.
However, YOU have to make a decision and also go through this door.

PS.The thought which entered my mind while I was eating dinner/lunch... whatever - some warm meal about 2 o'clock. ;)

1 February 2010

"There is more to life..."


"There is more to life than increasing its speed"
- Mahatma Gandhi

30 January 2010

"Clair de Lune"

widziałam dziś
srebrne światło Księżyca
rozświetlało szron na samochodach
jego chłód gryzł się z pomarańczem ulicznych latarni
a noc jaśniała jakby światłem dnia
bezchmurne niebieskie niebo


widzałam dziś
srebrzyste światło Księżyca
rozlało się na ogród
błyszczaly trawy i krzewy
jaśniała płacząca brzoza
odbijaly promienie białe krzesła
stojące pod bambusami


widziałam dziś
srebrne światło Księżyca
opadło na liście drzew
zakazanego lasu
uczyniło widoczne kolce jeżyn
i krople rosy na mchu
a wilki wyly
do srebrnego światła Księżyca

widziałam dziś
srebrzyste światlo Księżyca
a ono nie pozwalało mi spać


Claude Debussy "Clair de Lune"

7 January 2010

„Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma”

W nocy w Londynie pada śnieg.

Sprawdzają się prognozy,

Przez które odwołano

Zajęcia na uczelni.


Za oknem latają białe płatki

I ostatecznie spadają na Ziemię

Kierowane siłą grawitacji.


Pada. Biały, mokry śnieg.

A świat staje się taki trochę bajkowy...


Prawie jak w Tatrach...

Prawie…

Ale nie ma Tatr za oknem.

Jest tylko płaska ulica

I szereg domów naprzeciwko.

Jest tylko śnieg –

aż śnieg,

choć ilością nie dorównuje temu w Tatrach…


Pada. Biały puch.

Pokrywa ulice korzuchem…


Prawie jak w Polsce,

Prawie…

Ale nie ma ulicy Poświęckiej,

ani Piłsudskiego…

Za oknem tabliczka: „London Road”

przysypana śniegiem…


Na szczęście

człowiek nie jest grzybem –

może się ruszać.